Przedstawiamy uczestników wyprawy NINIWA Team – #13 Anna Kraus

Jestem Ania i mam 25 lat (jeszcze). Pochodzę z Katowic, ale już od paru dobrych lat mieszkam na wygnaniu w stolicy. 😉 Lubię chodzić po górach, teatr, muzykę i taniec, ale też ciche chwile spędzone nad lekturą czy kontemplacją surowych krajobrazów.

Camino słynie raczej jako szlak wędrówek pieszych, zastanawiałaś się nad tegoroczną możliwością przejścia go z grupą pieszą czy bez zastanowienia wybrałaś rower?
Bez zastanowienia wybrałam rower. Już od pewnego czasu myślałam o tym, żeby pojechać na rowerze do Santiago, więc jak zobaczyłam tegoroczny cel podróży Niniwy, to wiedziałam na co przeznaczę urlop. Pieszą wędrówkę zafundowałam sobie w majówkę, a teraz wolę pojechać na kole. 😉

Wyprawy przygotowawcze bywają dla nowych uczestników dość zaskakujące, jakiś najbardziej traumatyczny moment (o ile taki wystąpił;)?
220 km pierwszego dnia było dość zaskakujące. Było mi trochę przykro, że nie mogliśmy poczekać na wszystkich i niektórzy faktycznie nie ukończyli przygotowawczej. No i usterki w moim rowerze… szczególnie ta już tuż pod samym Świętym Krzyżem, może nie było to traumatyczne przeżycie, ale uczyło pokory.

Zaprawieni rowerzyści potrafią w ciągu godzinnej przerwy na obiad: zrobić zakupy, ugotować obiad, zjeść deser, posprzątać i solidnie się wyspać. Osiągnęłaś już ten etap czy z czegoś będzie trzeba na początku zrezygnować?
Póki co etap osiągnięty dopiero w 60% – drzemki jeszcze nie zaliczyłam i nad tym muszę popracować, a co do deseru- to nie umiem zjeść tyle na raz. Ale przyznam się też, że na przygotowawczej nie byłam osobą, która pierwsza czekała w “kółeczku”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *