Pierwszy meldunek z Tywrowa

Lipiec, czas wakacji, odpoczynku i spełniania swoich marzeń. Czworo wolontariuszy Oblackiego Centrum Młodzieży wyruszyło w długo wyczekiwaną podróż do Tywrowa na Ukrainie. Paulina i Agata pierwsze dotarły na miejsce po czternastogodzinnej podróży. Wiola z Rafałem przyjechali kilka dni później. Paulina tak bardzo nie mogła się doczekać wyjazdu, że na dworcu w Katowicach była już o 5:50, ale… dzień wcześniej. Już od pierwszego dnia możemy doświadczać oblackiej gościnności.

Poranki spędzamy na modlitwie i chwili kontemplacji, a wieczorami uczestniczymy we wspólnej Mszy Św. w języku ukraińskim. Agata znalazła tutaj prawdziwego przyjaciela (żelazko parowe), z którym od razu znalazła wspólny kontakt (220V). Każdy dzień mija nam bardzo szybko i przynosi nowe doświadczenia. Dziewczęta zajmują się pomocą w codziennych obowiązkach domowych. Myją okna, prasują i gotują. Niekiedy koszą trawę albo noszą drewno na opał. Rafał pracuje na budowie, a wieczorami pomaga w kuchni. Po ciężkim dniu pracy znajdujemy też chwile na rozwój umiejętności sportowych i nadrabianie zaległości kinowych. Wielkie emocje wywołała ostatnio wycieczka do lasu na grzybobranie. Sama jazda na miejsce była wielkim wyzwaniem i przysporzyła wiele radości. Już wiemy co to życie na krawędzi… Przeżyliśmy grzybobranie, ale to nie był koniec atrakcji tego dnia. Po południu mieliśmy niepowtarzalną okazję uczestniczyć w świniobiciu…

To jeszcze nie koniec naszego wyjazdu, a tym samym nie koniec naszych przygód. Opowiemy wam o nich następnym razem.

Do usłyszenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *