Rozważanie Sercem Oblata na sobotę, 21 lipca

Mt 12,14-21
Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy Jezus dowiedział się o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz im surowo zabronił, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Oto mój Sługa, którego wybrałem, umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».

Czy potrafię się wycofać z kłótni… nie mieć ostatniego słowa, nawet mając rację… i dalej robić swoje? Czasami wydaje się, że bardziej niż na dobru zależy mi na tym, żeby innym pokazać, kto tu rządzi. Jezus działa inaczej. Porozmawiam z Nim dziś o tym. Poproszę o przemianę mojego serca.

o. Maciej Drzewiczak OMI 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *