Przedstawiamy uczestników wyprawy NINIWA Team – #23 Mateusz Mrugała

Mam 22 lata. Pochodzę z Lublińca, a na co dzień studiuję Automatykę i Robotykę na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Będzie to moja trzecia wyprawa.

Jedziesz z ekipą NINIWA Team nie po raz pierwszy, jak myślisz w jaki sposób możesz służyć pomocą tym, dla których tegoroczna wyprawa jest debiutem?
Mam trochę doświadczenia i wyprawę widzę inaczej niż nowi członkowie – pamiętam także siebie podczas mojej pierwszej wyprawy, tą ekscytację czymś nowym, nieznanym. Jednak poza tym wszystkim, dostrzegam dziś te rzeczy, których nie widać z zewnątrz – z książek, zdjęć czy filmów. W jaki sposób mogę służyć pomocą? Możliwości jest wiele 🙂 Podpowiem, że nie zawsze wszystko pójdzie tak jakbyśmy chcieli – czy to pogoda da o sobie znać, czy to dętka ulegnie przebiciu itd. to jednak elementy tej przygody, dlatego warto się przez to nie smucić. Jedną z najlepszych rad jest ta z drugiego pytania:

Ponoć, jak to mówi ojciec Tomek w wyprawie „Nie chodzi o kilometry, nie chodzi o noclegi, chodzi o…”, właśnie, o co Twoim zdaniem chodzi?
Chodzi o PRZEŻYWANIE. Fakt, trzeba przejechać określony dystans żeby dotrzeć do celu, ale nie jest to najistotniejsze. Tu chodzi o doświadczenie wspólnicy, grupy, drugiego człowieka. Cel geograficzny jest drugorzędną sprawą. Ważne, żeby wykorzystać czas (którego nie ma przecież za dużo) na poznawanie innych i samego siebie. Ale przede wszystkim poszukiwaniu w tym wszystkim Boga.

Przyjąłeś funkcję technicznego, jak myślisz ile godzin uda Ci się przespać w niedzielną noc po serwisowaniu rowerów?
Jestem świadomy tego, że ta rola wiąże się z masą pracy, a co za tym idzie czasu na jej wykonanie. Ile godzin? 🙂 Pewnie mało.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *