Przedstawiamy uczestników wyprawy NINIWA Team – #29 Anna Szafarczyk

Studiuję biotechnologię na Politechnice Śląskiej w Gliwicach. Po powrocie z wyprawy będę musiała zacząć myśleć o pisaniu pracy, gdyż zacznę 7 semestr (jak ten czas leci… Uśmiech ). Moim hobby jest oczywiście jazda na rowerze – w ten sposób spędziłam wakacje 3 razy pod rząd, razem z siostrami Haneczok udało nam się zwiedzić spory kawałek naszego kraju. Uwielbiam także chodzić po górach, a w wolnym czasie coś poczytać czy obejrzeć film. Raczej nie jestem bardzo przebojową osobą, wolę słuchać niż mówić, ale z czasem się rozkręcam 
 
1. Wyprawy przygotowawcze bywają dla nowych uczestników dość zaskakujące, jakiś najbardziej traumatyczny moment (o ile taki wystąpił)?
 
Śledząc poprzednie wyprawy powiedzmy, że byłam przygotowana na to, jak będą one wyglądać. Że pobudka o 5.00, godzina na zebranie się i o 6.00 wyjazd czy że jeździ się 50-kilometrowe dystanse. Dla mnie najtrudniejszym momentem przed I wyprawą przygotowawczą był fakt, że już pierwszego dnia będziemy musieli dotrzeć aż na Święty Krzyż pokonując ponad 200 km. Nigdy wcześniej bowiem nie przejechałam takiego dystansu jednego dnia, a na dodatek na początku kwietnia byłam jeszcze raczej w ‘zimowej formie’, bez regularnego trenowania. Na szczęście udało się dotrzeć do celu i teraz mogę pochwalić się całkiem fajną życiówką. Uśmiech
 
2. W naszej tegorocznej modlitwie pojawiają się słowa „Bądź Jezu dla nich [młodych] drogą, prawdą i życiem”, co konkretnie dla Ciebie znaczą te słowa?
 
Na życiowych zakrętach, których przecież nie brakuje młodym ludziom, warto oddać wszystko Bogu i powierzyć mu najtrudniejsze sprawy, bo to właśnie Bóg jest najlepszym drogowskazem, który zawsze wskaże właściwą drogę i pomoże w kierowaniu się w życiu prawdą i miłością. 
 
 3. Co jest dla Ciebie ważniejsze droga czy cel? Rozwiń swoją myśl.
 
Ważniejsza dla mnie jest droga, gdyż to właśnie dzięki niej możliwe jest osiągnięcie danego celu. W czasie jej trwania zmierzamy się z różnymi trudnościami oraz przeciwnościami, ale gdy je pokonamy to mamy z tego wiele satysfakcji i przez to stajemy się silniejsi. Myślę, że 3 tygodnie wyprawy, czyli właśnie ta droga będzie bogata w wiele przygód, nowych doznań i nieoczekiwanych sytuacji, które utworzą piękne wspomnienia, które będziemy pamiętać do końca życia.
 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *