Udało się!

Wyczekiwani całym sercem przed 14:00 w sobotę 30 czerwca zajechali na jedno z imielińskich podwórek. Spędzili 4 dni w Kokotku na Festiwalu Życia, poznali oblackiego ojca generała Louisa Lougena, spotkali się z naszą Matką na Jasnej Górze, ucałowali relikwie Krzyża Chrystusa na Świętym Krzyżu, zmęczyli się intensywnym dniem w Krakowie, poszaleli w parku linowym i parku wodnym, poeksperymentowali w Centrum Nauki Kopernik, a nawet przejechali się warszawskim metrem. Mowa o 11 naszych młodszych przyjaciołach z Szumilina na Białorusi, do których my, wolontariusze misyjni, jeździmy od 5 lat. Razem z o. Andrzejem OMI i s. Weroniką SM zgodzili się na szalony plan niedoświadczonych wolontariuszek i miejmy nadzieję, 9 lipca wyjechali zadowoleni i chociaż odrobinę umocnieni wiarą, ze swoimi nowymi przeżyciami.

Pełne wdzięczności Bogu, że daje nam siły do tego wszystkiego i działa przez tyle osób, szczególnie dziękujemy za wsparcie naszemu opiekunowi o. Dominikowi oraz za przewspaniałe karmiące nas serce o. Piotrowi, całej NINIWIE, do której też w końcu należymy, a także:

  • Siostrom Miłosierdzia św. Wincentego a Paulo w Warszawie oraz Krakowie
  • Pawłowi ze Świętego Krzyża
  • pani Krystynie i pani Annie z Krak Tourist
  • Restauracji Oaza w Chełmie Śląskim
  • Muzeum Historycznemu Miasta Krakowa
  • Bazylice Mariackiej w Krakowie
  • księdzu Proboszczowi Katedry na Wawelu
  • Dyrekcji Zamku Królewskiego na Wawelu
  • Dyrekcji Zamku Królewskiego w Warszawie
  • Andrzejowi i s. Weronice za organizowanie naszej organizacji
  • oraz wszystkim, którzy ciepłym słowem, modlitwą i wsparciem materialnym sprawili, że ten pomysł ściągnięcia na kilka dni dzieci do Polski, zrodzony z marzenia s. Weroniki, stał się realny.

Myślę, że dla nas i dla nich był to niezwykle ważny, cenny czas.

Chcemy, żeby nasza posługa nadal rozwijała się również i w takich projektach. Dzięki temu nie tylko my staramy się pokazać naszą osobistą wiarę w miejscach, do których jesteśmy posyłani, ale dajemy możliwość im poznania warunków, w których ta wiara kształtuje się każdego dnia oraz wyjścia z ich wiarą ze środowisk, w których oni żyją. Ufamy, że dzięki temu Jezus otwiera nasze serca i umysły na Niego i na drugiego człowieka, i łączy nas miłością, która będzie owocować.

O wszystkich pamiętamy w modlitwie – Agata, Ola, Monika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *