Dlaczego wyprawa do Kijowa jest tak ważna w historii NINIWA Team?

Czy wiesz, że w NINIWA Team są dwa zastrzeżone numery? Jedynka to numer szefa, czyli o. Tomka. Czy wiesz do kogo należy numer 2?

No, oczywiście że wiesz, do żyjącej legendy – Sławka “Górnika” Kunickiego, którego zawsze zauważysz jako pierwszego gdy spojrzysz na jadący Team. A to ze względu na ogromną flagę Polski wiszącą na siedmiometrowej wędce. Jeśli zaś nie zobaczysz Sławka pierwszego, to na pewno go pierwszego usłyszysz, dzięki zamontowanemu na rowerze unikatowemu systemowi audio. 

Gdybyśmy zaczęli wymieniać różne historie, których bohaterem jest Górnik, mogłoby nam nie starczyć pamięci w Internetach, dlatego dziś wspomnimy tylko jeden fakt.

Zanim Górnik stał się numerem 2, musiał najpierw zostać numerem 12. Pod takim właśnie numerem znajdujemy go po raz pierwszy w kronikach Teamowych. Był to rok 2008, a wyprawa NINIWA Team wyruszała w stronę Kijowa. Choć jego rower wyglądał wtedy nieco inaczej i sposób pakowania był zdumiewający, Sławkowi bardzo się na wyprawie spodobało i od tego momentu nigdy nie opuścił żadnej wyprawy. (Nawet jeśli teoretycznie nie miał urlopu…). 

Oprócz debiutu Górnika jeszcze dwa fakty wyróżniają wyprawę do Kijowa – po pierwsze – tego roku powstał egzaminujący twór zwany wyprawą przygotowawczą, a po drugie i dla nas szczególnie ważne – była to pierwsza wyprawa, która wyruszyła z Kokotka. 

Dziś Sławek jest pierwszą osobą braną pod uwagę podczas organizacji wypraw. Jeśli chcesz się z nim spotkać i posłuchać niesamowitych opowieści, zapraszamy na dziesięciolecie Oblatów w Kokotku już 1 lipca i rozpoczynający się dzień później Festiwal Życia, podczas którego spotkasz nie tylko Sławka, ale i bardzo wielu rowerzystów NINIWA Team.  

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *