Rozważanie Sercem Oblata na poniedziałek, 5 marca

Łk 4,24-30
Kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, przemówił do ludu w synagodze: «Zaprawdę powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie. Naprawdę mówię wam: Wiele wdów było w Izraelu za czasów Eliasza, kiedy niebo pozostawało zamknięte przez trzy lata i sześć miesięcy, tak że wielki głód panował w całym kraju; a Eliasz do żadnej z nich nie został posłany, tylko do owej wdowy w Sarepcie Sydońskiej.
I wielu trędowatych było w Izraelu za proroka Elizeusza, a żaden z nich nie został oczyszczony, tylko Syryjczyk Naaman». Na te słowa wszyscy w synagodze unieśli się gniewem. Porwali Go z miejsca, wyrzucili Go z miasta i wyprowadzili aż na stok góry, na której ich miasto było zbudowane, aby Go strącić. On jednak, przeszedłszy pośród nich, oddalił się.

My również możemy dotknąć Jezusa. Warto Go szukać i rozpoznać w natłoku codzienności. Jest to trudne zadanie, które wymaga od człowieka pozostawienia wielu spraw i skupienia się na tym co ważne. Szukanie prowadzi do spotkania, a spotkanie umożliwia „dotknięcie” się Boga, co za tym idzie uzdrowienie i szczęście. Czy jestem gotowy wyjść na poszukiwanie i spotkanie Boga?

o. Marcin Wrzos OMI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *