Rozważanie Sercem Oblata na środę, 17 sierpnia

Mk 3,1-6
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć.
On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Stań tu na środku». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić?». Lecz oni milczeli. Wtedy, spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę». Wyciągnął i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Uzdrowienie chorego człowieka to bezdyskusyjnie coś dobrego. A jednak faryzeusze oskarżają Jezusa, że zrobił coś złego. Przecież był szabat, a w szabat się nie pracuje. Tym bardziej nikogo się nie uzdrawia – od tego są inne dni! Ilu ludzi wokół Ciebie robi coś dobrego, a Ty być może ciągle zwracasz uwagę tylko na to, co im się nie udaje. Albo pamiętasz, że coś kiedyś zawalili, i od tamtego momentu są u Ciebie „skreśleni”. Nie bądź jak faryzeusze, dostrzeż w drugim dobro!

o. Patryk Osadnik OMI 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *