Relacja ze spotkania Europejskiej Komisji do Spraw Duszpasterstwa i Powołań

Rumunia. Pierwsze skojarzenie może być stereotypowe, ale nie było streotypowe spotkanie, które miało miejsce w Pitesti, 120 km od Bukaresztu. Ale od początku.

W piątek wieczorem rozpoczęło się spotkanie europejskiej komisji do spraw duszpasterstwa i powołań. Oblaci z całej Europy, wraz z młodymi zjechali do małego miasteczka w Rumunii, gdzie posługują oblaci. W piątek po przyjeździe wzięliśmy udział we wspólnej Mszy świętej w językach wszystkich zgromadzonych narodowości. Po Mszy z powodu ogólnego zmęczenia podróżą nie wysiedzieliśmy zbyt długo – po szybkiej kolacji i przedstawieniu uczestników, szybko poszliśmy spać.

W sobotę nie było jednak czasu do stracenia. Po porannej Mszy świętej od razu przystąpiliśmy do działania, a dokładniej pracy w grupach na temat definicji powołania – szeroko rozumianego powołania każdego człowieka. Dwie grupy – oblatów i świeckich definiowały powołanie za pomocą 7 słów kluczy. Na pierwszym miejscu u obydwu grup pojawiły się słowa Bóg i wezwanie. Wysokie miejsca zajęły również misja, radość i życie. W drugiej części pracy w grupach dyskutowaliśmy o tym jak organizować rekolekcje powołaniowe dla młodzieży. Padło wiele pomysłów, ale te, które wybrzmiały najbardziej to: doświadczenie – pokazywać więcej mówić mniej. Ktoś powiedział również: “W życiu człowieka są dwa bardzo ważne dni – ten w którym się rodzi i ten, w którym dowie się dlaczego”. Powołanie każdego człowieka, niezależnie od tego jakie jest, jest niezwykle ważne. Każdy ma powołanie, wiesz jakie jest twoje?

Wieczorem, po pracy w grupach, poszczególne kraje prezentowały pracę duszpasterską u siebie. Polskie wydarzenia wzbudziły duże zainteresowanie, szczególnie wyprawa rowerowa. Po wszystkim zjedliśmy kolację i wyciągnęliśmy nasze regionalne produkty, które każdy przywiózł ze swojego kraju. Chyba największe zainteresowanie wzbudziły kabanosy! Polska górą! 😉  Dalej rozkręciliśmy małą imprezę, na której również jedni przez drugich puszczali najbardziej popularne w swoich krajach kawałki. Koło północy większość poszła spać, jednak grupa młodych stwierdziła, że nie codziennie jest się w Rumunii w takim towarzystwie. Gra w piłkarzyki i rozmowy trwały aż do 5.00. W piątek po Mszy, trzeba już było jechać nam młodym, ponieważ ojcowie – członkowie komisji będą debatowali jeszcze do środy.

Czy spotkanie było merytorycznie owocne? Czas pokaże. Na pewno było wspólnototwórcze!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *