Po styczniowym zjezdzie wolontariuszy

Wszystko zaczęło się w piątek ok. 19, chociaż kilku odważnych już od południa walczyło z miotłą, mopem czy garnkami. Pierwszą atrakcją wieczoru była niezapomniana podróż samochodem z ojcem Bartkiem, która pozostała w pamięci większości uczestników przez całe skupienie.

Po szybkim rozlokowaniu wszystkich w pokojach zebraliśmy się w najważniejszym miejscu w domu oblatów- kaplicy, gdzie przeżyliśmy eucharystię. Już podczas jej trwania do naszych nozdrzy dotarł miły zapach unoszący się z kuchni. Po takiej zachęcie nie pozostało nam nic innego jak udać się do drugiego co do ważności miejsca, czyli salonu. A tam czekały już na nas pyszne zapiekanki według przepisu o. Romana. Po zakończeniu kolacji obejrzeliśmy film o prześladowanym Kościele na Ukrainie. Był to dla wielu szok, ale jednocześnie mogliśmy dowiedzieć się o sytuacji religijnej jaka panuje na Ukrainie, a przy okazji była to dobra okazja do zjedzenia całej paczki Michałków. Po filmie odbyły się przygotowane przez Ankę, zabawy integracyjne, dzięki którym lepiej się poznaliśmy. Po bardzo bogatym w atrakcje wieczorze wszyscy zmęczeni udali się na spokojny choć niedługi sen. Sobota rozpoczęła się jutrznią i śniadaniem, po którym wysłuchaliśmy konferencji Magdy na temat Miłości Bożej. Podczas adoracji w ciszy mieliśmy możliwość przypomnienia sobie w jakich momentach naszego życia mogliśmy jej doświadczyć. Tego dnia uczyliśmy się również podstaw języka i śpiewów ukraińskich. Centralnym punktem dnia była Eucharystia. Ponadto wzięliśmy udział w konferencji Anki o grzechu, a o. Bartek opowiedział nam o ty co znaczy, że Jezus jest dla mnie Zbawicielem. Wieczorem mieliśmy możliwość podzielenia się wrażeniami i przemyśleniami w mniejszych grupkach. Na zakończenie dnia wspólnie odmówiliśmy nieszpory, podczas których dołączył do nas o. Marcin Szafors, dzięki czemu spontanicznie odbyła się adoracja i przyjęcie Jezusa jako Zbawiciela. Każdy otrzymał specjalne słowo z pisma świętego, które z całą pewnością niektórzy zapamiętają bardzo długo. Po tak bogatym dniu wszyscy udaliśmy się na zasłużony spoczynek. Niedzielę tradycyjnie rozpoczęliśmy jutrznią i śniadaniem. Po którym wzięliśmy udział w Mszy Świętej z aniołkami, którą zakończyliśmy dni skupienia.

Wszyscy pełni radości w sercach choć trochę zmęczeni udaliśmy się w podróż do domu nie mogąc się doczekać następnego spotkani. Na szczęście nie musimy długo czekać, bo kolejne skupienie już 18-20 lutego.