Rozważanie Sercem Oblata na czwartek, 17 maja

J 17,20-26
W czasie ostatniej wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu, modlił się tymi słowami: «Ojcze Święty, nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

W tym fragmencie przebija się słowo „jedno”. Uważaj, byś nie mylił tego z jednolitością. Ona jest niemożliwa w Kościele, bo każdy z nas jest inny. Naszym dążeniem jest to, aby być jednością w różnorodności. To jest możliwe… Być z różnych światów, a jednak wspólnie budować coś dobrego. Pokazuje to niejedno szczęśliwe małżeństwo. Czy pokutuje we mnie myślenie, że inni będą szczęśliwi, jeśli będą dokładnie tacy jak ja, albo ja będę szczęśliwy, będąc dokładnie takim jak inni?

o. Piotr Prauzner-Bechcicki OMI 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *