Wyprawowicze wciąż gnają

Minął już miesiąc od zakończenia Operacji Rozpoznanie. Jak myślicie, co robią Teamowicze? Czy rzucili rowerami w kąt i nie zamierzają na nie patrzeć aż do przyszłego lata? Ależ skąd!

Po powrotach z wypraw rowerzyści najchętniej spaliby (lub rzeczywiście sypiają) w śpiworach, kąpali się przy użyciu węża ogrodowego i najczęściej wszędzie jeżdżą na rowerach. Weźmy dla przykładu jednego z tegorocznych wyprawowiczów – Marcina Musialika. Marcin z radością wykorzystał fakt miesięcznicy zakończenia wyprawy, by samemu wyruszyć w góry. Zanim szczęśliwy powrócił do domu, w jeden dzień wykręcił 230 km ze średnią 22 km/h

Przy okazji prosił, by pozdrowić całą NINIWĘ, za co w imieniu niniwitów bardzo dziękujemy! A czy i Tobie w piękny weekend udało się pognać na rowerze w świat? Pochwal się nam gdzie Cię wywiało. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *