Dzień 3 – przegonieni spod parlamentu

Piątek 11.08

Pozdrawiamy czytelników prosto z Islandii 🙂 Udało się nam złapać trochę internetu i właśnie wrzucamy informacje z namiotu. Wszyscy już śpią w bezpiecznym miejscu odsłoniętym od wiatru chociaż nie było to takie proste. Przejechaliśmy około 100 km cały czas zmagając się z wiejącym w twarz wiatrem. Mieliśmy dzisiaj też kilka awarii, przebite dętki i bardziej poważną w stratach sprzętowych, bo w wyniku kraksy, koło Basi wykrzywiło się znacznie i prawie wyrwało kilka szprych, na szczęście mamy trzy zapasowe. 🙂 Chcieliśmy spać przed parkiem narodowym, w którym znajduje się „skała parlamentu”, nasz pierwszy jutrzejszy cel, jednak jak się okazał, znaki na Islandii są tylko umowne i ten oznaczający początek parku, wcale „nie był sobą”, park narodowy zaczął się dużo wcześniej. Dlatego też musieliśmy się przenieść. Na koniec dużo radości dostarczył nam jeszcze Górnik pieczący kiełbasę nad palnikiem gazowym 🙂 Teraz wszyscy już śpią…

Bilans dnia:

  • 106 km
  • 3 przebite dętki
  • jedno zniszczone koło
  • jedne przenosiny

Nocleg:

b/d

Trasa:

Przejechanych do tej pory kilometrów: 171.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *